search
top

Starość nie radość

Na pewno podczas przygód nieraz spotykaliście ludzi starych, czasem schorowanych, czasem zdrowych. Czy mieli oni jakieś znaczenie dla drużyny? Wątpię, poza informacjami ludzie tacy nie mają zazwyczaj nic do zaoferowania. A co gdy zestarzeją się nasi wypasieni, uzbrojeni w magiczne miecze lub inne żelastwo Bohaterowie? Trwałoby to trochę, ale przy standardowym prowadzeniu postaci (żaden berserker czy inny szajbus) jest to jak najbardziej do osiągnięcia, a po co zmieniać ‘zużytego’ bohatera, gdy można grać nim dalej? Tym bardziej, że taki weteran miałby ogromne doświadczenie, a jeśli nie mieczem mógłby służyć drużynie radą, wiadomo też że magowie im starsi tym potężniejsi. I tu pojawiają się czasem dziwne sytuacje typu dziadek machający dwurękiem… Proponuję więc ograniczenie cech ciała ze względu na wiek, wiadomo przecież, że 50-letni bohater nie ma już tej samej kondycji co np. dwudziestolatek.

Proponuję więc ograniczenie maksymalnej wartości cech ciała oraz obniżenie ST testów umiejętności związanych z intelektem (maks. ST –3) o 1 na każde 10 lat powyżej 50 roku życia dla ludzi, na każde 50 lat powyżej 350 roku życia dla elfów oraz na każde 20 lat powyżej 130 roku życia dla krasnoludów i gnomów.Wiedźmini – ograniczenia maks. Zr i Zw o 1 na każde 20 lat powyżej 180 roku życia.

Dodatkowa opcja (szkoda że nie ja to wymyśliłem :P): Jeśli nasz bohater dożył wieku, w którym decyduje się na zawsze porzucić dotychczasowe życie i założyć rodzinę, to pojawia się możliwość posiadania dziecka (lub kilku), a co za tym idzie możliwość gry synem bądź córką naszego bohatera! Wiadomo, że postać taka miałaby przewagę nad pozostałymi w drużynie – mogła przecież otrzymać od ojca/matki np. magiczny amulet bądź potężną broń. Moim zdaniem to odpowiednia nagroda za doprowadzenie bohatera do stanu emerytury. jest też ciemna strona bycia dzieckiem znanego bohatera: w końcu jeśli zdobył on wielu silnych wrogów, mogą oni chcieć zemsty i będą polować na jego dziecko, rozpoznawane przez ludzi, z którymi nasz heros miał ‘na pieńku’…

Czy będziecie z tego korzystać to już Wasza sprawa, jednak zapewniam, że gra starym bohaterem jest bardzo ciekawa, a gdy zginie prawie zawsze można kontynuować jego synem lub córką 🙂

2 komentarze do “Starość nie radość”

  1. vilgefortz pisze:

    Znajac zycie bohaterow zadko zdarza sie aby dozywali starosci. Gracz tworzy postac ktora bedzie chcial odgrywac. zadko zdarza sie aby byla to postac w podeszlym wieku (choc znam takie przypadki) natomiast jesli jakies postaci uda sie dozyc starosci.. to napewno bedzie posiadala zamek/wieze/krolewne/karczme/dom (niepotrzebne skreslic) i bedzie na tyle bogata ze stac ja na "emeryture"… takie jest moje zdanie……jako MG

  2. Moridin pisze:

    Hmmm czy ja wiem… Mialem 3 postaci kture umarly w sposub naturalny (ze starosci) i tylka jedna dorobilem sie natyle majatku zeby miec spokojna starosc (hmm musze tesz wspomniec ze mistrz gry nieskapil niczego) Pozatym hmm oczywiscie ze zazwyczaj starszepostacie maja ogulnie problemy z zdrowiem np dla staruszkuw wsrud ludzi mozna dozucic zamiast/dodatkowo obnizenia cech reumatyzm, alzchaimera, itp ;-P

Zostaw Komenatrz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

top