search
top

Panie z czym do ludzi?!

Wieczór zapowiadał się wyjątkowo parszywie. Novigradzkie ulice były zupełnie puste, gdzieniegdzie przemknął tylko szczur czy inne paskudztwo. Przez wymarłe miasto prześlizgiwała się jakaś zakapturzona postać. Kiedy nagle zatrzymała się i zaczęła nerwowo rozglądać. Zza pobliskiej skrzynki wychynęło dwóch oprychów. Jeden, wielki i umięśniony, dzierżył w dłoniach olbrzymi młot, drugi, mniejszy i smuklejszy, wywijał łańcuchem.
– Oj zabłądziło się jaśnie panu! – dobiegł głos z tyłu, stało tam kolejnych dwóch zbirów -Novigradzkie ulice są o tej porze bardzo niebezpieczne, ale my coś na to poradzimy. Myślę, że za odpowiednią opłatą będziemy w stanie cię ochronić……. przed nami.
– Panowie, ale ja mam tylko to i nic więcej. – nieznajomy pokazał zapięte na przedramieniu karwasze zdobione złotem.
– Nic nie szkodzi! Piskorz, weź od pana, bo zapewne mu strasznie ciąży.
– No ściągaj! – niecierpliwiły się oprychy.
– Już odpinam!
Nagle z prawego karwasza wyskoczył nóż. Szybkim ruchem obcy umieścił go w gardle Piskorza. Zaraz potem coś stuknęło o bruk i cała uliczka wypełniła się dymem.
– Na co czekacie, brać go do cholery!
Dwóch pozostałych bandytów rzuciło się w dym. Szef stał zaś z boku przyglądając się zajściu. Nagle poczuł ukłucie i potworny ból. Igła idealnie weszła w ciało i przebiła nerkę. Po chwili jego łom stuknął o ulicę, a on sam leżał padł trupem tuż obok niego. Nieznajomy wyciągnął z pochew dwa dziwne sztylety i skoczył w opadający dym. Dał się zaskoczyć, jeden ze zbirów zarzucił mu łańcuch na szyję.
– I co teraz?
– A to! – warknął obcy wbijając mu oba sztylety w skronie. Napastnik krwawiąc osunął się na bruk. Tuż koło nieznajomego świsnął wielki młot. Olbrzym szalał. Wywijał swoim młotem usiłując trafić uskakującego zabójcę. Furię bandziora szybko ugasiły dwa celne sztychy pod żebro. Wielkie cielsko zwaliło się na brudną ulicę. Obcy odszedł w mrok.

Cichy zabójca grasuje!


Nocą śmierć poniosły dwie ważne osobistości novigradzkiej sceny politycznej. Zamożny kupiec i rajca miejski Xavier de Bouc został uduszony we własnej komnacie. Strażnicy widzieli zakapturzoną postać. Ofiarą zabójcy padł również Otto von Schulz, autor wielu kontrowersyjnych traktatów politycznych. Przyczyna śmierci i sprawca pozostają nieznane. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że przy martwym znaleziono list o następującej treści, – „Kto piórem wojuje, od pióra ginie” nie wiadomo jednak, co zabójca miał na myśli.

„Głos Novigradu” 4-08-1067



Poniższy artykuł przedstawia kilka pożytecznych zabawek dla postaci grających zabójcą, bandytą, czy inną podobną profesją.

Łom – ulubiona broń miejskich oprychów. Nie dość, że jest poręczna w użyciu, to i łatwa do zdobycia. Łomem można zadać k3+2 + 2xSi obrażeń.

Sztacheta – sztacheta jest często używana przez wioskowych łobuzów na zabawach i tańcach. Zadaje k3 + 2xSi obrażeń. Łamie się przy trafieniu krytycznym.

Łańcuch – jest to najzwyklejszy łańcuch, jakiego używa się do zamykania bram czy furtek. Równie dobrze może służyć jako broń, tania i łatwa do zdobycia. Zazwyczaj ma ok.1m-1,5m długości. Zadaje k3+1 + 2xSi obrażeń. W przypadku łańcucha można używać manewrów dla batów (opisanych w Białym Wilku nr2 str. 22) Z tą jednak różnicą, że w przypadku łańcucha ST rośnie dodatkowo o 1. Łańcuchem można również dusić zadając k3 obrażeń na rundę.

Siekiera – jest to jak najzwyklejsza siekiera używana zazwyczaj do rąbania drewna na opał. Można ją znaleźć niemal w każdym gospodarstwie. Zadaje k6 + 2xSi obrażeń ostrzem i tyle samo obuchem z tą różnicą, że jeśli atakujemy obuchem a przeciwnik ma zbroję miękką lub kolczą odejmujemy mu jeden punkt wyparowań (np. jeśli miał przeszywanicę(1) pod kolczugą(2), czyli miał 3 wyparowań przy ataku obuchem liczymy tak jak by miał 2)

Młot – duży, dwuręczny młot używany zazwyczaj do wbijania kołków na ogrodzenia itd. Idealny dla rosłego i silnego oprycha. Zadaje 2k6 + 2xSi.Wymaga Si min. 3

Gwoździe – może wydawać się to śmieszne, ale gwoździe, zwłaszcza te duże (10 cali) nadają się całkiem nieźle jako szpikulce do rzucania, a w rękach sprawnego miotacza mogą stać się niemal zabójcze. Zadają k2+1 obrażeń. Przy rzucie gwoździem ST testu wzrasta o jeden.

Sztylety Naręczne – są to kastety z pionowo przymocowanymi doń ostrzami sztyletu o długości ok. 15cm-20cm. Zazwyczaj nosi się je w pochwach przy pasie lub przedramieniu, nie jest to może wygodne w noszeniu, ale umożliwia szybkie dobycie broni w razie niebezpieczeństwa. W przypadku użycia sztyletów naręcznych używa się umiejętności walka wręcz. Nie stosuję się też minusów wynikających z użycia dwóch broni (ale tylko wtedy gdy używamy dwóch sztyletów naręcznych a nie sztyletu i innej broni.) Zadają k3+1 + Si obrażeń. Nie nadają się do parowania. Każda próba parowania nimi może skończyć się złamaniem ręki w nadgarstku (jeśli na kości przeznaczenia wypadnie 1,2 lub 3).

Nóż Sprężynowy – jest to gnomi wynalazek – nóż, którego ostrze może chować się pionowo w rękojeść, a następnie po naciśnięciu ukrytego na niej przycisku wyskakiwać. Można zamówić też wersję noża chowaną np. w karwaszach, butach, laskach itd. oczywiście wiąże się to ze wzrostem kosztów, a i osobę, która potrafiła by tego dokonać trudno znaleźć. Zadaje k2+2 + 2xSi obrażeń.

Igła – jest to długa na jakieś 30cm stalowa, cienka igła. Nie jest to tyle broń, co raczej narzędzie do zadawania szybkiej i dyskretnej śmierci bliźniemu. Igłę tę wbija się tak, aby trafiła w główne organy takie jak np. dobrze ukrwiona nerka, płuco, serce itd. Aby trafić trzeba zaskoczyć ofiarę, a następnie wykonuje się test kradzieży kieszonkowej o ST 5, jeśli się uda ofiara ginie w ciągu k3 rundy a na jej ciele pozostaje jedynie małe nakłucie, a jeśli nie, otrzymuje jeden obrażeń i pozostaje załatwienie sprawy metodą konwencjonalną. Oczywiście aby skutecznie używać tej igły trzeba posiadać pewną wiedzę o anatomii (min. średnia).

Garota – jest to kawałek cienkiego drutu z dwoma uchwytami. Służy wyłącznie do duszenia. Ofiara musi byś zaskoczona. Jeśli siła duszącego wynosi 3 lub więcej ofiara w musi wykonać test wigoru o ST5 aby nie zginąć na miejscu w wyniku zmiażdżenia krtani. Jeśli zaś siła jest mniejsza niż 3, lub ofierze udał się test wigoru duszący garotą zadaje k6 obrażeń w rundzie.

Pierścień z trucizną – jest to pierścień, który jest tak wydrążony, aby zmieścił dawkę trucizny. Aby pomyślnie wsypać truciznę do np. wina należy wykonać test Zr o ST5.

Pompka – nie nadaje się raczej do użytku bezpośredniego. Ale po napełnieniu perfumami zmieszanymi z odpowiednio silną trucizną i podłożeniu na toaletce z pewnością uśmierci niejedną damę dworu czy eleganta.

Bombka -ceramiczna kulka napełniona lotną substancją np. gazem trującym lub usypiającym, zależnie od potrzeb. Rzucona pod nogi ofiary pęka i uwalnia swoją zawartość. Ostrożnie z transportem!!

Zatrute Pióro – z pozoru zwykłe gęsie pióro, jednak w środku znajduje się warstwa chłonna, którą można nasączyć trucizną i wycisnąć w razie potrzeby. Piórem oczywiście można też ukłuć wstrzykując truciznę do krwioobiegu. Nie muszę chyba tłumaczyć, że to pióro nie nadaje się do pisania.

Strzelająca Rurka – ciekawa gnomia konstrukcja oparta na nożu sprężynowym. Posiada jednak znacznie silniejszą sprężynę, która po naciśnięciu ukrytego przycisku wyrzuca pięciocentymetrową strzałkę, zazwyczaj z trucizną. Całość ma ok. 10cm długości. Zasięg jej jest raczej marny (0-2/2-3/3-5) ale idealnie nadaje się do skrytego użycia na małą odległość. Zadaje k3 obrażeń + ewentualne obrażenia od trucizny. Jeśli strzelamy kryjąc ją w rękawie lub pod płaszczem, ST wynosi 5. Rurkę można podobnie jak nóż sprężynowy ukryć w karwaszu, rękojeści miecza itd.

NazwaCenaSkąd wziąć?Waga(kg)
Łom10 denarówSklep z narzędziami2kg
SztachetaZ płotu1kg
Łańcuch1m za denaraSklep z narzędziami0,5kg metr
Siekiera20 denarówSklep z narzędziami3kg
Młot20 denarówSklep z narzędziami7kg
Sztylety Naręczne300 denarówKrasnoludzki handlarz, Mahakam0,75kg jeden
Gwoździe20 sztuk 100 denarówSklep z narzędziami1kg 20szt.
Nóż Sprężynowy500 denarów lub 1000 denarów za chowany np. w lasce itd.Gnomi handlarz, siedziby gnomów0,3kg
Igła50 denarówGildia zabójców
Garota50 denarówGildia zabójców0,2kg
Pierścień z trucizną500 denarów + koszty truciznyZaufany jubiler(pierścień), zaufany alchemik(trucizna)
Pompka100 denarówPerfumeria, alchemik0,5 kg z zawartością
Bombka50 denarów sztukaZaufany alchemik0,1kg
Zatrute pióro100 denarówZaufany alchemik, gildia zabójców
Strzelająca Rurka700 denarówGnomi handlarz0,3kg

17 komentarzy do “Panie z czym do ludzi?!”

  1. Gawel pisze:

    no co by tu powiedziec teraz to jest bardzo dobry artykul. Podoba mi sie ze autor poprwail tekst uwzgledniajac uwagi… dzieki temu mam wrazenie ze mowie do sciany, chwale cala dusza. W normalnych warunkach dalby 9, ale ze jak juz mowilem autorowi widac ze sie chce to daje 10…gratulacje

  2. Versemir pisze:

    te dwa wprowadzające opowiadanka są całkiem pozytywne (mimo ze znalazłem tam kilka literówek, drobnych błędów i innych takich) i znacznie poprawiły artykuł, reszta jak widzę bez zmian…
    brakuje mi takiego szerszego wstępu – nie opowiadanka, tu jest tego troszke mało

    ogólnie w porówniu z uprzednią wersją jest lepiej dlatego dam lepszą ocenę – tym razem [8] 😉
    może tak będziesz poprawiał, dodawał itp. itd. to w koncu dojdzeisz do tej dziesiątki 🙂

    Pozdrawiam

  3. Taos pisze:

    Fajne pomysły to bombka i pierścień – ocena 9(8+1 za opowiadanko)

  4. Cerbin pisze:

    Teraz w porządku. Daję nawet 9.

  5. zoltar100 pisze:

    Bardzo dobry artykół!!!

  6. Jadowity pisze:

    A ja sie doczepie do fragmentu poswieconego lancuchom. Otoz mozna go rownierz uzywac jak kastetu – nawinac na piesc i jazzzzda 🙂 Pominoles to! A uzywa sie go w ten sposob duzo latwiej i *bezpieczniej* – masz pewnosc ze przeciwnik go nie zlapie, nie wyrwie i nie uzyje przeciwko tobie 😉 Ogolnie pomysl niezly i wykonanie calkiem calkiem (tego ze brak jakiegos *klymaciarskiego* wstempu juz moowic nie musze :P) Pozdrawiam 🙂

  7. crensh pisze:

    Jeden drobiazg… test zręczności przy wsypywaniu trucizny z pierścienia do kielicha? Czy to aż takie trudne? Chyba, że wsypujemy proszek na oczach wszystkich… Ale wtedy dobrze byłoby uzależnić ST od tego, ile osób może to widzieć, czy są spostrzegawcze, pijane, itd. Reszta mi pasuje. Bardzo pasuje.

  8. J.kop pisze:

    ja tam nie mam zadnych zastrzezeń. daje 10
    tyldo jedna uwaga dla jadowitego: pomyślałeś o tym że łań cuch może mieć ogniwa wielkie na 15 cm. i ciężkie na pół kg. a łańcuch długości 2 m. nawiń se takie coś na rękę

  9. JURATRIS pisze:

    zaprawdem powiadam wam to jest przydatne

  10. Jadowity pisze:

    J.Kop faktycznie – nie sprecyzowalem zarzutu , ale to bylo czepianie sie, na note nie wplynelo. A ja to wiem z doswiadczenia bo nosze przy bojowkach lanuch metrowy – poprostu smycz (pamiatka po dobermanie 😉 ) Oczka nie sa duze wiec bicie jak pejczem nie ma sensu -inna sprawa gdy zrobic z tego kastet , ale to tak poza konkursem moowie 😛
    A co do textu : „łańcuch może mieć ogniwa wielkie na 15 cm. i ciężkie na pół kg. a łańcuch długości 2 m.” – wez sobie tym machnij – rownie malo prawdopodobne jak nawiniencie na reke. No chyba ze oburacz i „mlyniec”… :> Pozdro J.

  11. Sekla pisze:

    Przy duszeniu lancuchem dalbym k3+Si. I nie pozwolil dusic slabeuszom (czytaj: Si:1). Przeciez skutki duszenia zaleza glownie od sily duszacego.

    Odnosnie pomyslu Jadowitego na zrobienie z lancucha kastetu: Jadowity, probowales kiedys w cokolwiek tak walnac? Musialbys miec chyba gruba skorzana rekawice pod tym lancuchem. Inaczej strasznie lapa boli (probowalem ze smycza mojego pieska, wiec wiem cos o tym – sciana wytrzymala, ale ja nie ;-))

    Reszta super! Z czystym sumieniem stawiam 9 🙂

  12. pocpee pisze:

    sredni artylul jak dla mnie to nic nomwego nie wnosi ;(

  13. Turtles pisze:

    Daję max… bo to jest strasznie przydatne (nie ma to jak rurka w kieszeni:))

  14. Vanadain pisze:

    Cud nie artykuł : ]

  15. haeretic pisze:

    Dobrze i ciekawie napisane [szczególnie wstęp ;-)], przydatne w boju i przemyślane – chociaż taki łom czy młot ważą raczej więcej, niż podano w tabelce =).

  16. Fomorian pisze:

    Dodam tylko, że nóż naręczny to inaczej katar – broń ze wschodu. Artykuł świetny.

  17. Selion pisze:

    To w dzisiejszych czasach złomiarze tylko grasują za łańcuchami na furtkach, a ten materiał jest przecież śmiesznie tani. W średniowieczu nie było tak łatwo o metal i jakoś ciężko mi sobie wyobrazić takiego oprycha, żula z łańcuchem pod pachą, albo łomem.
    Co innego kiścień, ale jest to już osobna broń.
    Igła? no chyba nie metalowa :p Zazwyczaj igły były z kości.
    Taka igła, a właściwie kolec powinien mieć nasadkę, za którą złoczyńca trzyma, bo z drugiej strony też jest „ostra” i nie da się nią po prostu pchnąć gołą dłonią. Na zbyt małych obszarze jest rozłożona siła.
    Oczywiście kastet z łańcucha to czysta fantazja. Odbicie siły jest takie samo z obu stron. Conajwyżej miękkośc tkanki się różni – uderzana i odbijana.
    A gdzie żyłka z końskiego włosia? 😉 Można by dokłądniej garotę opisać, rózne materiały, tnąca, miażdżąca, dusząca.
    Artykuł ubolewa pod względem historycznym, ale trzeba przyznać, że dopiero pźniej Sapkowskiego opanowała mania zgodności z historią i jej realiami.
    Zależy jaką drużynę się prowadzi i jak się podchodzi do świata 🙂
    Ale tytuł mi się podoba ;D
    10

Zostaw Komenatrz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

top