{"id":102,"date":"2002-06-23T16:20:40","date_gmt":"2002-06-23T16:20:40","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=102"},"modified":"2002-06-23T16:20:40","modified_gmt":"2002-06-23T16:20:40","slug":"kujawy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/kujawy\/","title":{"rendered":"Kujawy"},"content":{"rendered":"<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Dawno, dawno temu, gdy ca\u0142\u0105 Ziemi\u0119 pokrywa\u0142y g\u0119stelasy zamieszkiwane przez nieznane ju\u017c dzi\u015b zwierz\u0119ta, a ludzie \u017cyli wpokoju z innymi rozumnymi rasami, Kontynent Foiaque by\u0142 podzielony na trzy wielkie mocarstwa, rz\u0105dzone przez trzy najpot\u0119\u017cniejsze rasy. Elfyw\u0142ada\u0142y zachodnim Madivrekk, Ludzie panowali nad centralnym Qarnati, Krasnoludy natomiast sprawowa\u0142y kontrol\u0119 nad g\u00f3rzystym Moriammem. Wtedy to chodzi\u0142 po Ziemi Sarmic z Xaantii. Istnia\u0142 on na tym \u015bwiecie jako ankofak &#8211; pogromca upior\u00f3w. Z nim to w\u0142a\u015bnie zwi\u0105zana jest ta historia.<\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Pewnego s\u0142onecznego dnia, gdy jecha\u0142 go\u015bci\u0144cem domiasta Stabragdu napotka\u0142 na swej drodze wracaj\u0105cego z pola rolnika,od kt\u00f3rego dowiedzia\u0142 si\u0119 o mo\u017cliwo\u015bci zarobku w pobliskiej wsi.Zdecydowa\u0142 si\u0119 wi\u0119c pod\u0105\u017cy\u0107 w tamtym kierunku. We wsi przywita\u0142 go so\u0142tys:<br \/>\n&#8211; Witojcie, Panie szanowny! So\u0142tys Zawisza jestem. Spraw\u0119 mom do ankofakaszanownego. Zainteresowany?<br \/>\n&#8211; Odpowiem, jak si\u0119 dowiem czego\u015b wi\u0119cej o tej &#8222;sprawie&#8221;.<br \/>\n&#8211; No dobrze, ale to zaproszom do mego domu, bo to rozmowa wa\u017cna b\u0119dzie,oj wa\u017cna.<br \/>\n-Wi\u0119c chod\u017amy.<\/p>\n<p>Gdy znale\u017ali si\u0119 w so\u0142tysowej izbie, gospodarz zagadn\u0105\u0142:<br \/>\n&#8211; No wi\u0119c panie kochany, chodzi o zjaw\u0119, kt\u00f3ra nawiedza ka\u017cdej nocynasze sio\u0142o. Nie wiem, co to jest, ani sk\u0105d si\u0119 wzi\u0119\u0142o, wiem tylko,\u017ce zabiera nom dziatwa i ni oddoje. proponuj\u0119 panu uczciw\u0105 cen\u0119: 300 z\u0142ociszy.Wi\u0119c jak b\u0119dzie panie ankofak?<br \/>\n&#8211; Postaram si\u0119 co\u015b z tym zrobi\u0107, ale nic nie obiecuj\u0119. Chyba si\u0119 nie przedstawi\u0142em? Jestem Sarmic z Xaantii.<br \/>\n&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119, panie szanowny, zapraszam pana do izby go\u015bcinnej, pan si\u0119 rozgo\u015bci.<\/p>\n<p>Pokoik by\u0142 ma\u0142y, ale schludny, ankofak stwierdzi\u0142, i\u017c odpocznie chwil\u0119 przed walk\u0105. Po\u0142o\u017cy\u0142 magiczny kostur na pod\u0142odze obok \u0142\u00f3\u017cka, na kt\u00f3rymsi\u0119 po\u0142o\u017cy\u0142. By\u0142o dopiero po\u0142udnie, wi\u0119c wzi\u0105\u0142 eliksir nasenny, \u017ceby przygotowa\u0107 swoje cia\u0142o do zmaga\u0144 fizycznych.<\/p>\n<p>Sarmic obudzi\u0142 si\u0119. Na dworze by\u0142o ju\u017c szaro. Wsta\u0142 z \u0142\u00f3\u017cka, wzi\u0105\u0142 sw\u00f3j kostur i poszed\u0142 na spotkanie z Panem Zawisz\u0105. <\/p>\n<p>&#8211; Najwy\u017cszy czas. &#8211; odezwa\u0142 si\u0119 so\u0142tys &#8211; Nied\u0142ugo zjawa si\u0119 pojawi. CoPan szanowny z ni\u0105 robi\u0107 b\u0119dzie?<br \/>\n&#8211; To zale\u017cy, jaka to zjawa, je\u017celi dusza pot\u0119pie\u0144cza, to chwil\u0119 tylkopotrwa, je\u015bli duch plazmoidalny, to b\u0119d\u0119 musia\u0142 zastosowa\u0107 magi\u0119 wy\u017csz\u0105,ale dopiero jutro, po rozeznaniu, a je\u015bli to demon, to b\u0119d\u0119 potrzebowa\u0107 kilku nocy, aby go pokona\u0107.<br \/>\n&#8211; Panie szanowny, jeszcze jedno jeno pytanie do pana magika mom:co z dzie\u0107mi porwanymi?<br \/>\n&#8211; Tego nie jestem w stanie powiedzie\u0107, to zale\u017cy od tego, co upi\u00f3r z nimi zrobi\u0142.Mo\u017ce si\u0119 odnajd\u0105&#8230; a mo\u017ce nie&#8230;<br \/>\n&#8211; No, ja ju\u017c pana szanownego magika samego zostawi\u0119, bo ciemno si\u0119 robi i zjawa zaraz przyb\u0119dzie.<\/p>\n<p>Zawisza odszed\u0142 do swej chaty zostawiaj\u0105c Sarmic&#8217;a samego. Mag nie czu\u0142 strachu, czu\u0142 energi\u0119 zbieraj\u0105c\u0105 si\u0119 w jego ciele, czu\u0142 swoj\u0105 pot\u0119g\u0119, uzyskan\u0105 poprzez dziesi\u0105tki lat sp\u0119dzonych na szlifowaniu umiej\u0119tno\u015bci magicznych, na zdobywaniu wiedzy i na walce z bytami nadprzyrodzonymi.Zna\u0142 je dobrze, wiedzia\u0142, czego mo\u017ce si\u0119 po nich spodziewa\u0107, przez ostatnie25 lat ani razu nie zosta\u0142 zaskoczony przez ducha. Czu\u0142 jednak, \u017ce dzi\u015b b\u0119dzie mia\u0142o miejsce co\u015b niezwyk\u0142ego, czego przez ca\u0142e swoje d\u0142ugie \u017cycie nie do\u015bwiadczy\u0142. Jego rozmy\u015blania przerwa\u0142 nag\u0142y pot\u0119\u017cny impuls mocy,by\u0142a to moc wi\u0119ksza ni\u017c kiedykolwiek czu\u0142, mog\u0142a si\u0119 r\u00f3wna\u0107 z jego w\u0142asn\u0105legendarn\u0105 pot\u0119g\u0105. U\u015bwiadomi\u0142 sobie, \u017ce pierwszy raz od przynajmniej 80 lat podni\u00f3s\u0142 mu si\u0119 znacznie poziom adrenaliny, ale nie by\u0142 to strach, jaki odczuwaj\u0105 zwykli \u015bmiertelnicy. To, co w tej chwili prze\u017cywa\u0142 ankofak,by\u0142o przyjemne, podoba\u0142o mu si\u0119 to uczucie, chcia\u0142, aby trwa\u0142o d\u0142u\u017cej,lecz nie m\u00f3g\u0142 sobie na to pozwoli\u0107. Szybko wypowiedzianym zakl\u0119ciem obni\u017cy\u0142 poziom adrenaliny. Skoncentrowa\u0142 si\u0119&#8230; Niespodziewanie jego uszu dobieg\u0142 przera\u017aliwy wrzask, dostawa\u0142 si\u0119 on do wn\u0119trza jego umys\u0142u,przebija\u0142 jego dusz\u0119. Nie by\u0142 to zwyczajny krzyk, by\u0142o w nim co\u015b pot\u0119\u017cnego,magicznego. Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 pod wp\u0142ywem impulsu, to co ujrza\u0142 przekracza\u0142o jego naj\u015bmielsze oczekiwania. Zjawa, kt\u00f3r\u0105 zobaczy\u0142, musia\u0142a by\u0107 jednym ze starszych demon\u00f3w. By\u0142a wielka, mia\u0142a przynajmniej trzy metry wysoko\u015bci i oko\u0142o dw\u00f3ch szeroko\u015bci. Gigantyczne &#8222;cielsko&#8221; falowa\u0142o w powietrzu, jak gdybyby\u0142o dymem, czerwonym dymem. Gigant mia\u0142 jednak wyra\u017ane rysy &#8211; wida\u0107 by\u0142o wszystkie mi\u0119\u015bnie, rogi, pazury oraz k\u0142y. Monstrum popatrzy\u0142o z niedowierzaniemna czarodzieja i powiedzia\u0142o chrapliwym, jakby zardzewia\u0142ym g\u0142osem:<\/p>\n<p>&#8211; Biedni wie\u015bniacy znale\u017ali kogo\u015b, kto posiada moc i zapewne umie si\u0119 ni\u0105pos\u0142ugiwa\u0107. Podejrzewam te\u017c, \u017ce masz zamiar mnie wyeliminowa\u0107, prawda cz\u0142owieczku?<\/p>\n<p>Ostatnie s\u0142owo wypowiedzia\u0142 \u00f3w potw\u00f3r z wielk\u0105 pogard\u0105, jakby cz\u0142owiek by\u0142 dla niego karaluchem lub innym nieprzyjemnym insektem. Sarmic nie straci\u0142zimnej krwi, u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 krzywo i odpowiedzia\u0142:<br \/>\n&#8211; Kim\u017ce ty jeste\u015b, \u017ceby m\u00f3wi\u0107 w ten spos\u00f3b o rasie ludzkiej? Sam jako niematerialny byt jeste\u015b skazany na \u017cycie, je\u015bli mo\u017cna nazwa\u0107 to \u017cyciem,w nico\u015bci. To, \u017ce teraz rozmawiamy, jest jedynie wybrykiem natury, dziur\u0105 w pustce, przez kt\u00f3r\u0105 przypadkiem przeszed\u0142e\u015b do naszego \u015bwiata. Nie masz nawet w\u0142asnego cia\u0142a, nie masz prawa ingerowa\u0107 w nasz \u015bwiat, dlatego zaraz go opu\u015bcisz.<br \/>\n&#8211; Nie by\u0142bym tego taki pewien. Jestem jednym z mrocznych demon\u00f3w uwi\u0119zionychniegdy\u015b przez dziesi\u0119ciu m\u0119drc\u00f3w w wirze magicznym. Zosta\u0142em uwolniony z tego wiru, jak r\u00f3wnie\u017c moi dwaj bracia, przez maga Xarnatikk&#8217;a, kt\u00f3ry po\u015bwi\u0119ci\u0142 swoje n\u0119dzne \u017cycie na zniwelowanie wiru. Mam do tego \u015bwiata prawowi\u0119ksze ni\u017c ktokolwiek z was, humanoid\u00f3w. Przyby\u0142em tutaj, aby podporz\u0105dkowa\u0107 sobie to, co zosta\u0142o mi dane, czyli ludzi. Moi bracia robi\u0105 to samo z Elfami i Krasnoludami. Cia\u0142o tak\u017ce posiadam, ale nie musz\u0119 z niego korzysta\u0107.Powiedz mi teraz ma\u0142y cz\u0142owieczku, czy nadal chcesz si\u0119 ze mn\u0105 zmierzy\u0107?<br \/>\n&#8211; Jak najbardziej, poczwaro.<\/p>\n<p>Upi\u00f3r sapn\u0105\u0142 w\u015bciekle.<\/p>\n<p>&#8211; Niech tak b\u0119dzie. Przybior\u0119 moj\u0105 cielesn\u0105 posta\u0107 i po\u015bl\u0119 ci\u0119 do kr\u00f3lestwa podziemnego, robaczku.<\/p>\n<p>Ca\u0142a posta\u0107 potwora rozb\u0142ys\u0142a znienacka o\u015blepiaj\u0105cym, krwistym \u015bwiat\u0142em.Wko\u0142o pot\u0119\u017cnej postaci hula\u0142 wiatr, unosi\u0142 li\u015bcie, piach, nawet mniejsze kamyki. Czu\u0107 by\u0142o gor\u0105co emanuj\u0105ce z demona. Ca\u0142a ta sytuacja trwa\u0142a zaledwie kilka sekund, lecz Sarmic&#8217;owi ta chwila wydawa\u0142a si\u0119 by\u0107 ca\u0142\u0105 wieczno\u015bci\u0105. Potw\u00f3r po transformacji wydawa\u0142 si\u0119 mniejszy, ale zarazem gro\u017aniejszy ni\u017c przed ni\u0105. Jego sk\u00f3ra mia\u0142a kolor krwistoczerwony, spowija\u0142a go lekka po\u015bwiata, na ca\u0142ym ciele mia\u0142 rogi: wystawa\u0142y mu z \u0142okci, jak przed\u0142u\u017cenie ko\u015bci przedramienia, tak samo z kolan. Ca\u0142a jego g\u0142owa by\u0142a pokryta kostnymi wypustkami. Nie m\u00f3g\u0142 nale\u017ce\u0107 do tego \u015bwiata, a jednak nale\u017ca\u0142. By\u0142 jednym z pierwszych byt\u00f3w, jakie powsta\u0142y. Mroczne Demony nie by\u0142y z\u0142e od samego pocz\u0105tku, sta\u0142y si\u0119 takie, gdy zacz\u0119\u0142o im brakowa\u0107 rozrywki. Zacz\u0119\u0142y wtedy urz\u0105dza\u0107 krwawe pojedynki mi\u0119dzy Lud\u017ami, Elfami i Krasnoludami. Zasmakowa\u0142y w z\u0142u, spodoba\u0142o im si\u0119, prowadzi\u0142y mi\u0119dzy sob\u0105 wojny, wykorzystuj\u0105c mieszka\u0144c\u00f3w Foiaque jako zabawki. Lecz potajemnie powsta\u0142a grupa Dziesi\u0119ciu M\u0119drc\u00f3w, sk\u0142adaj\u0105ca si\u0119 zprzedstawicieli ka\u017cdej z ras, kt\u00f3ra mia\u0142a za zadanie zniszczy\u0107 Mroczne Demony. Misja jednak si\u0119 nie powiod\u0142a, wszyscy M\u0119drcy zgin\u0119li podczas uwi\u0119zienia potwor\u00f3w w wirze. Wir m\u00f3g\u0142 zosta\u0107 zniszczony jedynie przez potomka jednego z Dziesi\u0119ciu. Wszystkie te my\u015bli przebieg\u0142y przez umys\u0142 Sarmic&#8217;a w u\u0142amku sekundy. Wiedzia\u0142, \u017ce ma nik\u0142e szanse w walce z Mrocznym Demonem, ale liczy\u0142 na \u0142ut szcz\u0119\u015bcia. Nieraz ju\u017c si\u0119 do niego u\u015bmiechn\u0119\u0142o, wi\u0119c nie ma \u017cadnych przeciwwskaza\u0144, aby teraz by\u0142o inaczej. Rozmy\u015blania przerwa\u0142 mu metaliczny g\u0142os potwora:<br \/>\n       &#8211; Co tak stoisz cz\u0142owieczku, czy\u017cby\u015b liczy\u0142 na cud?<\/p>\n<p>Potw\u00f3r w jednej chwili rzuci\u0142 si\u0119 na maga, lecz ten b\u0142yskawicznie odskoczy\u0142na bok, uni\u00f3s\u0142 r\u0119k\u0119 w g\u00f3r\u0119 i wypowiedzia\u0142 par\u0119 dziwnych s\u0142\u00f3w. Z nieba uderzy\u0142 piorun trafiaj\u0105c prosto w monstrum. Stw\u00f3r jak gdyby nigdy nicwsta\u0142 i za\u015bmia\u0142 si\u0119 przera\u017aliwie.<br \/>\n       &#8211; My\u015bla\u0142e\u015b, \u017ce powalisz mnie tym n\u0119dznym czarem? \u015amieszny jeste\u015b cz\u0142owieczku.<\/p>\n<p>Stw\u00f3r wykona\u0142 szybki gest i w stron\u0119 maga polecia\u0142 grad ognistych kul.<br \/>\nZa potworem rozb\u0142ys\u0142o \u015bwiat\u0142o. Sarmic teleportowa\u0142 si\u0119 tam, zanim Czerwony Demon si\u0119 spostrzeg\u0142 w jego stron\u0119 lecia\u0142y setki ma\u0142ych b\u0142\u0119kitnych kuleczek.Ka\u017cdy kontakt z tak\u0105 kuleczk\u0105 powodowa\u0142 u niego potworny b\u00f3l, by\u0142y to bowiem magiczne lodowe od\u0142amki, a on by\u0142 uosobieniem ognia. W\u015bciek\u0142y stw\u00f3r zbiera\u0142 si\u0119 ju\u017c do kolejnego ataku, lecz niespodziewanie wyr\u00f3s\u0142 mu z piersi wielki lodowy kolec. Potw\u00f3r poczu\u0142 przera\u017aliwy b\u00f3l, poczu\u0142, \u017ce umiera. Sarmic te\u017c to wiedzia\u0142, widzia\u0142 ju\u017c konaj\u0105ce demony, nie mia\u0142o znaczenia, jaki by\u0142 to demon, zawsze gin\u0105\u0142 w ten sam spos\u00f3b. Wiedzia\u0142, \u017ce za moment us\u0142yszy przera\u017aliwy wrzask, a potem potw\u00f3r zmieni si\u0119 w popi\u00f3\u0142. Nie zdziwi\u0142o go to. Zdziwi\u0142a go jednak ta pot\u0119\u017cna lodowa strza\u0142a, kt\u00f3ra powali\u0142a stwora. Nikogo nie zobaczy\u0142 w miejscu, sk\u0105d pocisk zosta\u0142 wystrzelony. Nie zdziwi\u0142 si\u0119, gdy kto\u015b po\u0142o\u017cy\u0142 r\u0119k\u0119 na jego ramieniu. Obr\u00f3ci\u0142 g\u0142ow\u0119 i zobaczy\u0142 twarz m\u0119\u017cczyzny w \u015brednim wieku oszpecon\u0105 dwoma bliznami. M\u0119\u017cczyzna powiedzia\u0142:<br \/>\n&#8211; Zrobili\u015bmy kawa\u0142 dobrej roboty. Jako pierwsi zabili\u015bmy Mrocznego Demona.Jestem Xarnatikk. Ja uwolni\u0142em demony, aby doko\u0144czy\u0107 to, co zacz\u0119li moi przodkowie. Jestem potomkiem jednego z Dziesi\u0119ciu. Im nie uda\u0142o si\u0119 zniszczy\u0107 potwor\u00f3w, ale ja tego dokonam. By\u0142bym rad, gdyby\u015b zechcia\u0142 towarzyszy\u0107 mi w tej szlachetnej misji Sarmic&#8217;u. Jeste\u015b pot\u0119\u017cnym magiem,razem mogliby\u015bmy wiele zdzia\u0142a\u0107. Co ty na to?<br \/>\n&#8211; Ch\u0119tnie, ale najpierw musz\u0119 i\u015b\u0107 do wioski odebra\u0107 pieni\u0105dze za potwora aby\u015bmymieli co je\u015b\u0107 po drodze. B\u0119dziemy potrzebowa\u0107 du\u017co energii, aby odszuka\u0107pozosta\u0142e Demony. Musisz  mi tak\u017ce wyt\u0142umaczy\u0107 wiele rzeczy dotycz\u0105cych Twojej przesz\u0142o\u015bci. Spotkajmy si\u0119 tutaj jutro o \u015bwicie. Do zobaczenia, przyjacielu.<\/p>\n<p>Sarmic wr\u00f3ci\u0142 do wioski, do swojej izdebki i zasn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>Z samego rana poszed\u0142 do so\u0142tysa po odbi\u00f3r got\u00f3wki. Us\u0142ysza\u0142 od niego, i\u017c wszystkie porwane dzieci znalaz\u0142y si\u0119 i opowiada\u0142y niestworzone historie o wielkiej czerwonej zjawie. Mag wyja\u015bni\u0142 wszystko Zawiszy i opowiedzia\u0142 przebieg walki. So\u0142tys opr\u00f3cz pieni\u0119dzy podarowa\u0142 mu tak\u017ce pi\u0119kny miecz wykuty w wiejskiej ku\u017ani. By\u0142 to pierwszy ze s\u0142ynnych mieczy zkrainy kowali. S\u0142awa tamtejszych kowali po wielu stuleciach by\u0142a tak wielka, i\u017c postanowiono nazwa\u0107 region w\u0142a\u015bnie ich imieniem. St\u0105d wzi\u0119\u0142a si\u0119 nazwa &#8222;Kujawy&#8221;, kt\u00f3ra po dzi\u015b dzie\u0144, wiele tysi\u0105cleci po tamtym wydarzeniu jest u\u017cywana przez ludzi. Niewielu jednak zna prawdziwe pochodzenie tej nazwy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>opowiadanie<\/p>\n","protected":false},"author":21,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[15],"tags":[],"class_list":["post-102","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-fanfic","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/102","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/21"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=102"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/102\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=102"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=102"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=102"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}